Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Bydgoszcz. Wariograf wykorzystany w aferze korupcyjnej

Chcąc oczyścić się z zarzutów, pogrążyli łapówkarza – badanie wariografem ujawniło kilkanaście
przypadków korupcji gospodarczej.
Choć korupcja najczęściej kojarzy się nam z obszarem usług publicznych, dochodzi do niej również w
prywatnym biznesie. Zdarza się, że pracownik dużej firmy podejmuje decyzje biznesowe, które nie
służą jego macierzystej firmie.
Tak było w przypadku jednego z kierowników dużej firmy produkcyjnej z okolic Bydgoszczy. Przez
kilka lat prowadził on „na boku” mały biznes, polegający na wyborze określonych dostawców
półproduktów. Konkretnie tych, którzy dodatkowo wręczali mu korzyści majątkowe i osobiste.
Zadenuncjowany przez kontrahenta
Procedura była dość prosta. Firma, która chciała znaleźć się na liście dostawców produktów i usług
musiała zadbać o to, by kierownik był jej przychylny, dlatego jednocześnie przekazywała część
środków pośrednio do kierownika. Łapówki przyjmowały różne formy: od bardzo dużych rabatów, z
których korzystał szef firmy w innym regionie kraju, a który był „przypadkiem” szwagrem kierownika,
przez różnego rodzaju prezenty o wysokiej wartości, po sponsorowane wyjazdy weekendowe do
kurortów.
Nielegalny proceder do prokuratury zgłosił jednej z niedoszłych kontrahentów, którego oferta była
kilkukrotnie odrzucana przez kierownika. W pewnym momencie zdecydował się on na
zaproponowanie łapówki w zamian za zostanie dostawcą. Łapówka została przyjęta przez kierownika.
Przedsiębiorca zgłosił fakt wręczenia łapówki na policję, licząc na to, że art. 296a § 5 Kodeksu
Karnego pozwoli mu uniknąć kary.
§ 5. Nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w § 2 albo w § 3 w związku z § 2, jeżeli
korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte, a sprawca zawiadomił o tym
fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa,
zanim organ ten o nim się dowiedział.
Wariograf dla kontrahentów
W toku przeprowadzonego śledztwa stwierdzono, że przedsiębiorca, który zgłosił korupcję,
najprawdopodobniej nie był jedynym kontrahentem, który wręczał kierownikowi łapówkę. Brak było
jednak dodatkowych dowodów. W rezultacie, na prośbę zarządu przedsiębiorstwa wystąpiono do
Instytutu Badań Wariograficznych o opinię w postaci badania wariograficznego innych kontrahentów
oraz kierownika.
Część osób odmówiła badania (co może wiązać się z tym, że osoba wręczająca łapówkę również
podlega karze). Badaniu wariograficznemu nie poddał się również kierownik oskarżony o korupcję,
ale kilku przedsiębiorców zgodziło się na wariograf. Wyniki wariografu wskazały na to, że czterem z
nich kierownik sugerował zwiększenie ilości zamówień w zamian za korzyść majątkową (choć de facto
do wręczenia łapówki nie doszło).
W Polskim prawie już samo żądanie łapówki może być przedmiotem odpowiedzialności karnej i
dodatkowa ekspertyza wariograficzna pozwoliła na wykrycie większej ilości przypadków nadużyć ze

strony kierownika. Został pociągnięty do odpowiedzialności karnej oraz zwolniony z pracy ze względu
na utratę zaufania.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Zielona Góra. Picie i narkotyki w pracy. Regularne testy wariografem

Dla jednej z firm przetwórczych w Zielonej Górze Instytut Badań Wariograficznych przeprowadza
rutynowe testy związane z nadużywaniem alkoholu oraz środków psychoaktywnych. Wszystko po to,
by zapewnić większe bezpieczeństwo pracownikom.
Tragiczny wypadek w firmie
W 2016 roku, na terenie zakładu pracy doszło do wypadku, w wyniku którego dwóch pracowników
straciło życie, a jeden został trwale sparaliżowany. Winą za wypadek obarczono zakład pracy (brak
dochowania zasad BHP). Właściciel zakładu pracy bardzo przeżył cały wypadek, obwiniając się
personalnie za śmierć i kalectwo pracowników.
Po dwóch latach od wypadku kierownik hali produkcyjnej, w trakcie nieformalnej rozmowy z jednym
z zatrudnionych dowiedział się, że prawdziwą przyczyną wypadku był jeden z pracowników, który
będąc pod wpływem dopalaczy, wywołał zwarcie, w którym doszło do porażenia pozostałych osób,
które w efekcie spadły z platformy. O sprawie nikt się nie dowiedział, bo innych świadków nie było, a
tuż po wypadku uznano, że dziwne zachowanie pracownika, który był obecny przy wypadku to skutek
szoku – w końcu właśnie zginęło dwóch jego kolegów.
Dopiero kilka miesięcy później człowiek ten, ponownie przychodząc do pracy pod wpływem
narkotyków, opowiedział kolegom o tamtym wydarzeniu.
Kierownik opowiedział całą historię właścicielowi zakładu. Początkowy szok i niedowierzanie wkrótce
zastąpiła wściekłość. Zarówno na to, że nie przeprowadzono dokładniejszego śledztwa, jak i na to, że
taka sytuacja w jego firmie w ogóle mogła zaistnieć. Właściciel postanowił zrobić wszystko, co w jego
mocy, by osoby, które nadużywają alkoholu czy środków odurzających nie mogły pracować w jego
firmie.
Kodeks pracy i testy na obecność narkotyków
Niestety prawo pracy w Polsce nie ułatwia walki z uzależnieniem w miejscu pracy. Wykonywanie
testów na obecność alkoholu we krwi pracownika jest utrudnione (można to zrobić jedynie za zgoda
pracownika oraz jedynie wtedy, kiedy podejrzewa się, że jest po spożyciu), a w przypadku
narkotyków sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Nie ma bowiem w tym momencie żadnej
ustawy, która precyzowałaby to, jak pracodawca może reagować, kiedy podejrzewa, że pracownik
bierze narkotyki (pomijając fakt tego, że znacznie trudniej zauważyć ten rodzaj uzależnienia).
Wykonywanie testów na obecność narkotyków u pracownika jest niedopuszczalne i zatrudniony,
któremu takie badanie by wykonano, może złożyć przeciw pracodawcy pozew.
Właściciel firmy nie znajdując pomocy w prawie, musiał sięgnąć do innych metod. Znajomy, który
brał udział w badaniu wariografem w sprawie związanej z wyłudzeniem (dzięki badaniu udało mi się
oczyścić z zarzutów) zasugerował mu prowadzenie regularnych badań przesiewowych w firmie.
W Polsce badanie wariograficzne pracowników nie jest zakazane. Można stosować tę metodę
potwierdzania wiarygodności, o ile pracodawca uzyska zgodę na badanie od pracownika.
Badanie wariografem – firma przekazuje informacje pracownikom
Korzystając z doświadczenia Instytutu Badań Wariograficznych właściciel zakładu przygotował
specjalną informację dla pracowników, w której wyjaśnił zagrożenia związane z tym, jakie niesie
praca w firmie pod wpływem środków odurzających (kontakt z dużymi maszynami, praca na

wysokościach). Przypomniał pracownikom historię sprzed dwóch lat i wyjaśnił, że choć nie może
przeprowadzić badań na obecność narkotyków bezpośrednio, to chce, by byli bezpieczni i by mieli
pewność, że ich koledzy stosują się do zasad BHP i nie stanowią dla nich zagrożenia. Z tego powodu
postanowił wykorzystać wariograf do przesiewowego badania pracowników. Robi to po to, by mieć
pewność, że nie ma w firmie osób uzależnionych i każdy pracownik jest bezpieczny.
Okresowe badania pracowników wariografem – jak to wygląda w praktyce?
W ramach współpracy Instytut Badań Wariograficznych przeprowadza każdego miesiąca dziesięć
badań, do których pracownicy typowani są w sposób losowy. Pytania, które zadawane są
pracownikom, koncentrują się wyłącznie na kwestii stosowania używek takich jak alkohol, środki
odurzające, leki psychotropowe i dopalacze w czasie ostatnich miesięcy pracy i dotyczą tylko czasu
pracy (czyli sytuacji, w których pracownik powinien być w pełni świadomy i sprawny intelektualnie i
fizycznie). Część pytań związana jest też z przestrzeganiem zasad BHP.
Od każdego wytypowanego pracownika zbierana jest zgoda na badanie. Pracownicy mają prawo
odmówić poddania się badaniu. Nie są w związku z tym wyciągane wobec nich żadne konsekwencje
prawne, ale dla kierowników zmian jest to informacja, która pozwala im zwracać baczniejszą uwagę
na to, czy pracownicy przestrzegają zasad BHP.
W ramach kilku miesięcy współpracy badania wariograficzne pozwoliły zidentyfikować dwie osoby,
które okazały się uzależnione od mefedronu oraz trzy osoby, którym zdarzyło się przychodzić do
pracy pod wpływem alkoholu.
Z opinii kierowników zmian wynika również, że wprowadzenie badań wariograficznych pomogło
podnieść dyscyplinę pracy, a pracownicy bardziej stosują się do zasad BHP.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Poznań. Wariograf umożliwił pracownikowi oczyszczenie jego imienia

Niesłuszne oskarżenie niesie ze sobą nie tylko konsekwencje prawne, ale również psychologiczne. Dla
niektórych osób życie ze świadomością, że inni są przekonani o tym, że zrobiło się coś złego, mimo iż
to nie prawda, jest trudne. Z taką właśnie sprawą miał do czynienia Instytut Badań Wariograficznych.
Kelner oskarżony o oszukiwanie na rachunkach
Do Instytutu zgłosił się były pracownik jednej z restauracji w Poznaniu. Został przez swojego
kierownika oskarżony o kradzież oraz oszukiwanie na rachunkach i zwolniony z pracy. Restauracja, w
której pracował, była jedną z sieci trzech, prowadzonych przez jednego właściciela. To właśnie on
zatrudnił pracownika i przez pierwszy rok kelner pracował w restauracji, którą właściciel zarządzał
bezpośrednio. W kolejnym roku został przeniesiony do restauracji zarządzanej przez innego
kierownika (szwagra właściciela).
W nowej restauracji po kilku miesiącach funkcjonowania zauważono nieścisłości w rozliczeniach.
Kierownik oskarżył o kradzież i oszustwa dwóch kelnerów i jednego kucharza oraz zwolnił ich (jako
przyczynę podając utratę zaufania), nie wnosząc jednak oskarżenia na policję.
Pracownik bardzo to przeżył. Twierdził, że jest niewinny, ale właściciel wierzył kierownikowi. To
właśnie to, że jego poprzedni bezpośredni przełożony stracił do niego zaufanie, skłoniło kelnera do
szukania rozwiązania, które pozwoliłoby mu udowodnić niewinność. Znajomy doradził mu badanie
wariografem, które może sprawdzić, czy miał coś wspólnego z kradzieżami, czy też nie.
Wariograf w badaniu oszustwa w restauracji
Podczas badania Instytut Badań wariograficznych zastosował metodę testu wiedzy o czynie oraz testy
pytań kontrolnych. Analiza reakcji badanego wykazała, że na pytania związane z oszustwem
odpowiadał szczerze. Jedynie pytanie związane z tym, czy wie, kto oszukiwał lub kradł w restauracji,
wykazało nieścisłość – badany powiedział, że nie wie, ale zareagował na to pytanie w sposób
sugerujący kłamstwo. Dalszy wywiad wyjaśnił, że badany podejrzewa o oszustwa kierownika, który go
zwolnił! Mimo jednak tego, że ma kilka poszlak, które mogłyby wskazywać na winę kierownika, nie
chce go oskarżać bez stuprocentowej pewności.
Pracownik oddycha z ulgą
Po uzyskaniu ekspertyzy, pracownik zdecydował się przedstawić ją byłemu pracodawcy, jak dowód
na to, że jest osobą niewinną. Właściciel zaproponował mu powrót do pracy do innej restauracji, ale
kelner odmówił – nie chciał narażać się na ewentualne szykany ze strony szwagra właściciela.
Obecnie pracuje w innej restauracji. Pracownik musiał ponieść koszt badań wariograficznych z
własnej kieszeni, ale zapewniły mu one spokój wewnętrzny i uratowały jego dobre imię.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Warszawa. Badanie wariografem w firmie kurierskiej

Firmy transportowe i logistyka należą do jednej z branż najbardziej narażonych na straty
spowodowane nieuczciwością pracowników. W przeprowadzonym przez Instytut Badań
Wariograficznych badaniu zrealizowanym w jednej z firm kurierskich z Warszawy wykryto kilkanaście
przypadków nadużyć. Skala kradzieży i nieuczciwych zachowań stosowanych przez niektórych
pracowników przekroczyła podejrzenia i wyobrażenia zarządu. To zaś doprowadziło do
wprowadzenia zupełnie nowego sposobu zarządzania pracownikami.
Firmy kurierskie – problemy z uczciwością pracowników
Magazyn to miejsce, w którym na nieuczciwego pracownika okazje niemalże czekają. Duża ilość
towarów, możliwość pozorowanego uszkodzenia produktu, spora ilość pracowników i dzięki temu
względna anonimowość pozwalają na dokonywanie nadużyć. Każda firma zajmująca się spedycją taką
nieuczciwość ma niejako wpisaną w koszty prowadzenia biznesu. Są jednak sytuacje, w których ilość
tego typu problemów rośnie nadmiernie, a pracownicy, którzy widząc że są bezkarni, zaczynają
dokonywać coraz większych przekrętów.
Kradzieże w firmie kurierskiej
Klient Instytutu Badań Wariograficznych borykał się z narastającą ilością strat w magazynach.
Przesyłki ginęły na wielu odcinkach łańcucha dostaw – zarówno w magazynie, jak i na trasach. Ich
częstotliwość oraz charakter (więcej problemów w piątki i w okresach wzmożonego ruchu np. święta.
Skradziony, zagubiony lub zniszczony towar to głównie elektronika oraz artykuły wyposażenia
wnętrz) sugerowały, że nie są to zwykłe „przypadki”.
Dla firmy kurierskiej nagłaśnianie spraw związanych z kradzieżami to ryzyko utraty reputacji, co może
skończyć się odpływem klientów. Z tego powodu wiele sytuacji, które wydawały się podejrzane, nie
było zgłaszanych na policję. Spora ilość zgłoszeń została też przez policję umorzona ze względu na
brak śladów. W efekcie nadużyć pojawiało się coraz więcej.
Zarząd spółki postanowił działać. Straty były wysokie, a utrata reputacji mogła być bardzo bolesna.
Postanowiono przeprowadzić szeroko zakrojone badanie wariograficzne, którego celem było
sprawdzenie lojalności pracowników oraz ich potencjalnego udziału w kradzieżach.
Firma zatrudniała ponad 200 pracowników. W badaniu wzięło udział kilkudziesięciu z nich, którzy
wyrazili zgodę na testy. Pytania dotyczyły różnych obszarów nadużyć. Jedno z przygotowanych przez
ekspertów pytań miało na celu diagnozę tego, czy badani (niezależnie od tego, czy sami dopuszczali
się nadużyć, czy też nie), znają osoby w firmie, które mogą być sprawcami kradzieży. To właśnie to
pytanie (w połączeniu z przeprowadzonym po badaniu wywiadem), przyniosło największy efekt i
wskazało również na osoby, które nie poddały się badaniu wariografem.
Zarząd firmy był zaskoczony wynikami badania. Spodziewano się wykrycia kilku osób, być może
jednej bardziej zorganizowanej grupy, a tymczasem okazało się, że prawie 10% pracowników w ten
czy inny sposób (poprzez kradzież bezpośrednią, niszczenie mienia czy współudział w rabunku poza
terenem magazynu) wykorzystywało firmę.
Z częścią osób rozwiązano później współpracę, a wobec kilku policja rozpoczęła śledztwo.
Kontynuacja współpracy – wstępne i skriningowe badania wariografem

Sukces całego przedsięwzięcia okazał się na tyle duży, że zarząd firmy postanowił włączyć badania
wiariograficzne w codzienne działanie firmy. Badania są wykorzystywane na dwóch płaszczyznach:
przy zatrudnianiu nowych pracowników oraz podczas badań przesiewowych, realizowanych w firmie
cyklicznie.
Dzięki takim procedurom można w znacznej mierze ograniczyć zatrudnianie osób, które w przeszłości
działały na szkodę firmy i zachowywały się w sposób nieuczciwy, a jednocześnie wprowadzenie badań
kontrolnych pracowników pełni funkcję prewencyjną, zapobiegającą próbom kradzieży czy
podejmowaniu innych działań na szkodę firmy.
Z analiz zebranych danych wynika, że prowadzenia regularnych badań wariograficznych pozwoliło
zmniejszyć koszty rekrutacji (dzięki mniejszej ilości nieudanych rekrutacji) i koszty operacyjne
(mniejsze straty mienia, niższe koszty utrzymania floty).
Wszystkie badania wariograficzne pracowników oraz kandydatów wymagają zgody badanych osób
wyrażonej na piśmie.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Rzeszów. Wariograf pozwala wykryć fałszerza luksusowych zegarków

Ofiarami kradzieży pracowniczych w handlu padają najczęściej kierownicy i właściciele sklepów.

W tym przypadku jednak ofiarą byli konsumenci i gdyby nie przypadek, oraz badanie wariografem, proceder podmiany luksusowych zegarków na podróbki nie ujrzałby światła dziennego.


Przykra niespodzianka u zegarmistrza


Kiedy kupujemy markową rzecz na aukcji internetowej lub w serwisie ogłoszeniowym liczymy się z tym, że produkt może być podróbką. Jeśli jednak kupujemy go w oficjalnym salonie, a towar ma nienaruszoną metkę, jesteśmy pewni, że kupiliśmy oryginał. Jak się okazuje, niekiedy błędnie.
Przekonała się o tym klientka jednego z salonów jubilerskich, która swojemu mężowi na 20 rocznice
ślubu kupiła kosztowny, luksusowy zegarek marki Atlantic za nieco ponad 6000 zł. O takim zegarku,
mąż marzył już wiele lat.
Niestety, pół rok po zakupie okazało się, że prawdopodobnie trzeba wymienić baterię w zegarku.
Zamiast oddawać zegarek na gwarancji do zakładu, mąż udał się do znajomego, hobbysty zegarków
dysponującego prasą zegarmistrzowską, by pomógł mu docisnąć dekiel zegarka po wymianie baterii.
Kolega zauważył nieścisłości w wyglądzie zegarka i zasugerował koledze, że nabył imitację. Zegarek
zaniesiono do ekspertyzy zegarmistrzowskiej i obawy się potwierdziły.
Konfrontacja w salonie
Kobieta, która nabyła zegarek, pojechała z nim do salonu i w rozmowie z właścicielem przedstawiła
swoje obawy. Zegarek przekazano do dalszej ekspertyzy i okazało się, że faktycznie, nie jest to
oryginał. Klient domagał się zaś zwrotu pieniędzy (na podstawie art. 559-561 KC) za zegarek oraz
ekspertyzy.
Właściciel salonu zarzekał się, że sytuacja, w której w jego sklepie sprzedano by fałszywkę, jest
niemożliwa. Kierownik sklepu przypomniał sobie, że kilka miesięcy wcześniej miał klienta, który po
zakupie zegarka Atlantic, wrócił z nim 4 dni później do sklepu, żądając zwrotu pieniędzy i mówiąc, że
kupił podróbkę. Zwrot towaru wykonano, ale zarzutami klienta nikt się nie przejął – sprzedawca
mówił wtedy, że klient był arogancki i roszczeniowy.
Choć sytuacje dzieliła duża perspektywa czasowa, właściciel salonu był zaniepokojony utratą
wiarygodności w oczach klientów. Jednocześnie istniało ryzyko, że to klient podmienił zegarki i teraz
domagał się niesłusznie odszkodowania. Właściciel wytłumaczył pracownikom sytuacje i poprosił
wszystkich o udział w badaniu wariograficznym, dzięki któremu zyskałby dowód pośredni na to, że
sklep nie odpowiada za podróbki.
Wariograf ujawnia fałszerza
Każdemu z czterech pracowników salonu zadano te same zestawy pytań. Były one przede wszystkim
nastawione na sprawdzenie tego, czy badany dokonał podmiany zegarków w salonie oraz czy
klientom zostały sprzedane podróbki zegarków innych marek.
Reakcja emocjonalna jednego z pracowników na pytanie o podmianie zegarków oraz na markę
Adriatica i Certina zasugerowała, że pracownik nie tylko wiedział o fałszerstwie, ale być może
wykonywał je na większą skalę.

Z uwagi na to, że w tym przypadku nastąpił zbieg przepisów – pracownik nie tylko wprowadzał do
obrotu podróbki (art. 305 Prawa własności przemysłowej), ale również oszukiwał nabywców (art. 286
KK) oraz działał na niekorzyść pracodawcy, właściciel zdecydował się zgłosić sprawę na policję.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Gorzów Wielkopolski. Wariograf ujawnia nie tylko prawdę, ale i poważne schorzenie

Z bardzo nietypową sytuacją musiał poradzić sobie ekspert Instytutu Badań Wariograficznych,
przeprowadzając badanie wariograficzne w Gorzowie Wielkopolskim.
Ta historia pokazuje, że w poszukiwaniu prawdy można odkryć fakty, których nikt by się nie
spodziewał.
Wariograf w badaniu księgowej
Ekspert Instytutu Badań Wariograficznych został poproszony o przeprowadzenie badania z udziałem
45-letniej księgowej jednej z niewielkich firm produkcyjnych w Gorzowie. Badanie związane było z
podejrzeniem wyprowadzenia z firmy kilkunastu tysięcy złotych i bardzo dużym bałaganem w
dokumentach firmowych. Nieścisłości znalezione w księgach rachunkowych na przestrzeni kilku
ostatnich miesięcy nie dały się wyjaśnić zwykłą pomyłką, a księgowa miała trudność z wyjaśnieniem
niektórych decyzje, które podejmowała.
W związku z tym, że pracodawca zauważył również, że jego pracownica od kilku miesięcy zachowuje
się nieco dziwnie (np. unika kontaktu z innymi, często myli się, opowiadając o jakichś wydarzeniach z
przeszłości, bywa nieobecna myślami, ma trudności z koncentracją, zapomina o terminach) uznał, że
być może ma ona problemy finansowe i w związku z tym zdecydowała się na kradzież. Jednocześnie,
ponieważ przez wiele lat księgowa była lojalnym pracownikiem, prezes nie chciał włączać w sprawę
wymiaru sprawiedliwości, mając jedynie za dowód podejrzenia i poszlaki.
Badanie zrealizowano w Gorzowie, w siedzibie firmy. Profesjonalnie przygotowane badanie
wariografem wymaga od eksperta przygotowania badanego i przeprowadzenia wywiadu wstępnego,
w którego trakcie, ekspert zbiera informacje dotyczące zdarzenia, które ma być przedmiotem
badania.
W czasie wywiadu przedtestowego ekspert nie tylko wyjaśnia całą procedurę badania, zapoznaje
badanego z urządzeniem i czujnikami oraz systemem zapisu danych, ale również rozmawia o samym
badanym i sprawie. Zbiera informacje na temat tego, co zdaniem badanego się wydarzyło, jakie
okoliczności towarzyszyły wydarzeniom.
Badanie wariografem niemożliwe do wykonania, ale ekspert ma inne
podejrzenia
Etap przedtestowy jest niezwykle ważnym i koniecznym elementem badania. Zdarza się, że w czasie
takiego wywiadu okazuje się, że badanie musi zostać przełożone, bo badany nie przyznał się
wcześniej do tego, że ma np. ostry, alergiczny katar lub przyjął leki, które zakłócają reakcje
psychofizyczne.
Księgowa wprawdzie nie była przeziębiona, ale w trakcie rozmowy ekspert zauważył występowanie
deficytów poznawczych. Księgowa kilkukrotnie pytała o powtórzenie pytań i miała duże trudności z
koncentracją. Te problemy sprawiły, że ekspert uznał, iż prawidłowa interpretacja reakcji badanej
będzie niemożliwa. Jednocześnie uznał, że zaobserwowane problemy mogą być objawami zaburzeń
neurologicznych. Przeprowadził rozmowę z badaną i poprosił o skonsultowanie się z lekarzem
neurologiem.

Pracodawcy przekazano, że badanie nie mogło zostać przeprowadzone, ze względu na problemy
psychofizyczne zaobserwowane w trakcie wywiadu. Termin badania przełożono.
Kilka tygodni później, zlecający badanie skontaktował się z Instytutem i przekazał, że badanie
neurologiczne potwierdziło podejrzenia eksperta. Roztargnienie i problemy z pamięcią to efekt
wczesnego stadium rzadkiej, dziedzicznej odmiany choroby Alzheimera, która dotyka osoby w wieku
pomiędzy 30-50 r.ż. Za problemy związane z prowadzeniem księgowości najprawdopodobniej
odpowiada właśnie choroba. Zamiast kontynuowania badania (które w przypadku stwierdzenia
Alzheimera nie jest możliwe do przeprowadzenia), pracodawca zlecił audyt zewnętrzny, który ma za
zadanie wyjaśnić błędy w księgach handlowych.
Niestety, nie zawsze badanie wariograficzne będzie możliwe. Choroby, niektóre leki, stan
psychofizyczny uniemożliwiają przeprowadzenie badania wariograficznego. Dlatego tak ważne jest
przekazanie ekspertowi pełnej wiedzy o stanie badanego przed wykonaniem badania oraz
przeprowadzenie profesjonalnego wywiadu wstępnego.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Opole. Badanie wariografem pozwala ustalić winnego wypadku przy pracy


Według Kodeksu Pracy, pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy przysługuje odszkodowanie.
Dodatkowo pracownik może dochodzić roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy na
podstawie Kodeksu Cywilnego (art. 415, 444 i 445 K.C). Aby dochodzenie jakichkolwiek roszczeń
mogło być możliwe, konieczne jest ustalenie, kto ponowi winę za wypadek przy pracy. W niektórych
przypadkach dopiero badanie wariograficzne pozwala odkryć tę prawdę.
Wypadek z pilarką – 3 palce amputowane
Do Instytutu Badań Wariograficznych zgłosił się pracownik zakładu stolarskiego, który uległ
wypadkowi przy pracy. W trakcie pracy na pilarce doszło do amputacji 3 palców prawej dłoni. Kiedy
sporządzono protokół wypadku, jako główną przyczynę wskazano to, że pracownik usunął górną
osłonę tarczy piły oraz nie wykorzystywał popychacza do przesuwania przecinanych elementów.
Niezgodności w protokole powypadkowym
Pracownik, który uległ wypadkowi, nie zgodził się z protokołem powypadkowym. Wprawdzie
faktycznie pracował bez osłony i popychacza, ale zrobił to na wyraźne polecenie szefa. Osłona tarczy
uległa uszkodzeniu kilka dni wcześniej, a szef nie chciał zatrzymywać produkcji. Pod groźbą utraty
pracy, pracownik zgodził się pracować w niebezpiecznych warunkach. Jego zdaniem, to pracodawca
ponosi winę za wypadek.
Problemy z ustaleniem przebiegu zdarzenia
Ze względu na brak innych świadków wydarzenia (w zakładzie stolarskim zatrudniony jest tylko jeden
pracownik) nie było świadków, którzy mogliby potwierdzić wersję pracownika lub pracodawcy.
Pracownikowi zależało na prawidłowym ustaleniu osoby odpowiedzialnej, gdyż oczekiwał
odszkodowania oraz pełnego (w 100%) zasiłku chorobowego. Zamierzał również starać się o
odszkodowanie z powództwa cywilnego.
Pracownik odwołał się od protokołu, a inspekcja pracy wszczęła postępowanie. Niestety ze względu
na brak jasnych dowodów na to, że pracownik działał na polecenie szefa (który temu zaprzeczał), PIP
miał trudność z określeniem realnego przebiegu wypadków. Pracownik zdecydował się na badanie
wariografem, które mogłoby stanowić dowód pośredni.
Ustalanie przebiegu zdarzenia dzięki badaniom wariograficznym
Instytut Badań Wariograficznych przygotował zestaw pytań, które miały na celu zbadanie ciągu
wydarzeń i ustalenie kto i w jakim celu zdemontował osłonę. Analiza odpowiedzi pracownika
pozwoliła wykazać, że osłona, która uległa kilka dni przed wypadkiem uszkodzeniu, została
zdemontowana przez pracownika. Demontaż odbywał się jednak na oczach i za poleceniem
pracodawcy.
Właściciel zakładu odmówił badania wariograficznego. Pracownik dołączył ekspertyzę do dowodów
sprawy. Aktualnie sprawa jest w sądzie.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Białystok. Wariograf pozwala wykryć szajkę pracowniczą


W jednym z centrów dystrybucji w okolicach Białegostoku, pracodawca bezsilny wobec nasilających
się kradzieży, zdecydował się wykorzystać wariograf do sprawdzenia potencjalnego udziału
pracownika w kradzieży. Jego zaskoczenie, kiedy udało się ujawnić całą prawdę, było ogromne.
Kradzieże z magazynów dokonywane przez pracowników
Anomia pracownicza (kradzież dokonywana przez pracowników) to niestety jest dość częsty problem.
Pojawia się w większości sklepów i hurtowni. Pracownicy wynoszą z firmy towary oraz wyposażenie.
Kradną na mikro skalę (np. kilka puszek piwa) lub na palety. Wykrycie sprawców bywa trudne, ale nie
jest niemożliwe.
Rosnąca ilość strat w centrum dystrybucyjnym
W jednym z centrów dystrybucyjnych materiałów remontowo-budowlanych w okolicach
Białegostoku od kilku miesięcy straty w magazynach były wyższe niż zazwyczaj. O ile standardowo nie
przekraczały 1% wartości towaru, o tyle przez kilka letnich miesięcy ilość strat była prawie
dwukrotnie wyższa. Większość strat kwalifikowana była jako straty związane z uszkodzeniem towaru.
Z uwagi na to, że nie udało się wskazać bezpośredniej przyczyny wzrostu uszkodzeń (nie doszło do
zepsucia żadnej z maszyn odpowiedzialnych za pakowanie, nie było innych awarii), pracodawca zaczął
podejrzewać, że za zwiększenie strat odpowiadają pracownicy. Audyt nie wskazał jednak, by straty
częściej pojawiały się na zmianach konkretnych osób.
Z uwagi na brak jasności, który z pracowników odpowiada za problemy, pracodawca zdecydował się
pociągnąć wszystkich pracowników magazynu do odpowiedzialności zbiorowej za nieumyślne
spowodowanie szkód, a ze względu na to, że nie jest możliwe ustalenie stopnia winy poszczególnych
pracowników, to odpowiedzą oni za straty w równym stopniu.
Wariograf – pomysł od pracownika
Jeden z pracowników, który takie rozwiązanie sprawy uznał za niesprawiedliwe. Uznał, że w czasie
jego zmian nie dochodzi do zwiększenia się ilości uszkodzeń i zgłosił do kierownika gotowość do
poddania się badaniu wariograficznemu, które mogłoby pozwolić wykluczyć go z udziału w sprawie.
Pracodawca, chcąc faktycznie ukarać jedynie osoby winne, zdecydował się przychylić do prośby
pracownika. Z pomocą Instytutu Badań Wariograficznych skierował do pracowników propozycję
przeprowadzenia badania wariografem i wykluczenia z odpowiedzialności osób, które przeszłyby
pozytywnie badanie. Poinformował pracowników, że w ramach badania sprawdzane będzie to, czy
pracownik ma związek z większą ilością strat w magazynie i czy w sposób umyślny prowadził do
uszkodzenia towaru.
Badanie wariograficzne pomaga rozpracować całą szajkę złodziei
Do badania wariografem zgłosiło się pięciu z prawie dwudziestu pracowników centrum. Trzy osoby
przeszły badanie pozytywnie i nie wykryto żadnego ich związku ze wzrostem strat. W przypadku
pozostałych dwóch osób okazało się, że o ile badanie nie potwierdziło, jakoby umyślnie uszkadzali
towar, o tyle mają oni wiedzę na temat tego, co dzieje się w firmie.
Po otrzymaniu tej informacji pracodawca spotkał się z tymi pracownikami i zaproponował ugodę. W
zamian za informacje o tym, kto odpowiada za problemy w firmie, wobec pracowników nie zostaną
wyciągnięte żadne konsekwencje finansowe, karne ani dyscyplinarne. Pracownicy ujawnili, że

uszkodzone towary odsprzedawane są za pomocą serwisu ogłoszeniowego oraz dwóch grup na
Facebook. Wskazali na kolegę z pracy, który proponował im zakupy oraz zachęcał do promowania
towarów za odpowiednią prowizję.
Pracodawca zgłosił sprawę na policję. W toku dalszego śledztwa ujawniono grupę złożoną z trzech
pracowników, którzy celowo, w niewielkim stopniu uszkadzali towar i wyprowadzali go z magazynu
oraz trzech osób zewnętrznych, które odpowiadały za dystrybucję uszkodzonego sprzętu przez
internet.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Wrocław. Dzięki wykrywaczowi kłamstw nie będzie już okradał kolegów


Przez ponad rok ochroniarz pracujący w jednym z dużych sklepów samoobsługowych okradał
kolegów z pracy. Robił to na tyle sprytnie, że gdyby nie kontrola pracowników wariografem
ochroniarz mógłby nadal pozostawać bezkarny.
Szafki pracownicze łatwe do okradzenia
Pracujący w sklepach wielkopowierzchniowych pracownicy ochrony, kas czy personel sprzątający
mają do dyspozycji pomieszczenia socjalne, w tym miejsca, w których mogą przechowywać odzież i
przedmioty osobiste.
Na terenie jednego z marketów we Wrocławiu, pracownicy zaczęli w 2017 roku zgłaszać przełożonym
to, że z ich szafek giną im pieniądze i drobne przedmioty – biżuteria, którą kobiety ściągają do pracy,
skórzane paski, ładowarki do telefonów.
W odpowiedzi na problemy pracowników, administrator obiektu wprowadził dodatkowe
zabezpieczenia, ale ze względu na to, iż miejsce, w którym dochodziło do kradzieży było
równocześnie szatnią pracowniczą, nie można było założyć pełnego monitoringu.
Badanie wariografem we wrocławskim markecie ujawnia
winnego
Problemy z kradzieżami pojawiały się regularnie i pracownicy byli coraz bardziej zaniepokojeni.
Niejednokrotnie przekazywali swoim przełożonym, że obawiają się pozostawiać rzeczy w szatni, a
jeden z pracowników w wyniku utraty 200 zł w gotówce zrezygnował z pracy.


Administrator budynku zgłosił się po pomoc do Instytutu Badań Wariograficznych. Najpierw zbadaliśmy sprawę i wytypowaliśmy 11 osób, które potencjalnie mogły być sprawcami
kradzieży pracowały bowiem w markecie od ponad roku, w czasie, w kiedy zaczęły pojawiać się
kradzieże. Po wykluczeniu dwóch osób, które w czasie kradzieży przebywały na zwolnieniu lekarskim
pozostało 9 osób, które mogły być sprawcami.
Każdą z osób zaproszono do udziały w badaniu. Z uwagi na to, że każdemu z pracowników zależało na
wykryciu sprawcy, na badanie zgodzili się wszyscy. Dwie osoby zakończyły badanie z wynikiem
negatywnym.
W toku dalszych wyjaśnienie okazało się, że jedna z nich (pracownik techniczny) nie miała wprawdzie
nic wspólnego z kradzieżami mienia należącego do pracowników, ale zdarzało się jej wynosić ze
sklepu kosmetyki.
Po rozmowie z pracodawcą, druga wskazana przez wariograf osoba (ochroniarz) przyznała się do
uzależnienia od tzw. „jednorękich bandytów” i „podbierania” pieniędzy pracownikom.

Sprytny złodziej zaciera ślady
W toku dalszego wywiadu okazało się, że złodziej działał bardzo sprytnie. Z uwagi na to, że pracował
jako ochroniarz, miał ułatwiony dostęp do pomieszczeń i cieszył się większym zaufaniem kolegów niż
pracownicy innych profesji. Dwukrotnie, by odsunąć od siebie podejrzenia, zgłosił też sam zaginięcie
zegarka oraz drobnej sumy pieniędzy.
Gdyby nie badanie wariograficzne, ochroniarz mógłby nadal okradać kolegów, a dodatkowo wykryty
przypadek kradzieży ze sklepu prawdopodobnie nigdy nie zostałby wykryty.

Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Wykrywacz kłamstw w Skarbówce?

W Krajowej Administracji Skarbowej obowiązkowym badaniem wariografem objęci są kandydaci na pracowników większości komórek Służby Celno-Skarbowej oraz funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykonujący czynności operacyjno-rozpoznawcze; konieczność tą reguluje Ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej1– akt ten zastąpił funkcjonującą wcześniej Ustawę o Służbie Celnej, podobnie za uchylone zostało Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 2 grudnia 2010 r. w sprawie przeprowadzania testu sprawności fizycznej, badania psychologicznego i badania psychofizycznego funkcjonariuszy celnych – sprecyzowano w nim, iż konieczne jest przeprowadzenie co najmniej trzech testów z użyciem wariografu, natomiast nie wolno zadawać pytań dotyczących: wyznania, preferencji seksualnych i przekonań politycznych.

Sformułowane zostały kryteria, jakie musi spełniać egzaminator przeprowadzający badanie w przypadku pracowników i kandydatów na pracowników KAS, należą do nich2:

  1. Posiadanie tytułu magistra.
  2. Ukończenie kursu specjalistycznego i uzyskanie certyfikatu uznanego lub autoryzowanego przez American Polygraph Association.
  3. Opcjonalnie dla punktu 2: posiadanie umiejętności prawidłowego przeprowadzania

badania poligraficznego i interpretacji jego wyników poświadczone przez polskie

organizacje z zakresu badań poligraficznych, w tym Polskie Towarzystwo Badań

Poligraficznych.

Najbardziej rygorystyczne badania dotyczą tych funkcjonariuszy, którzy realizują zadania przeniesione z Inspekcji Celnej, a dotyczące: kontroli zgodności z prawem przywozu na terytorium Polski towarów dopuszczonych do obrotu lub mających inne przeznaczenie celne, wywozu towarów, kontroli obrotu towarów zagranicznych oraz kontroli i ujawniania towarów nielegalnie wwiezionych do Polski3.

Tradycja zastosowania wariografu w przypadku pracowników instytucji skarbowych wywodzi się jeszcze z kryteriów naboru do Wywiadu Skarbowego, powstałego w 1998 roku, kiedy to badanie na wariografie było jednym z elementów weryfikacji (obok badań lekarskich, sprawnościowych, psychologicznych i oceny rękojmi dochowania tajemnicy państwowej o najwyższych klauzulach tajności), podobnie było w przypadku naboru pracowników do Wydziałów Realizacyjnych4.

1 Dz. U. 2016, poz. 1947.

2 Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 10 kwietnia 2017 r. w sprawie przeprowadzania

badania psychofizjologicznego, testu sprawności fizycznej oraz badania psychologicznego

funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej, Dz.U. 2017, poz. 805.

3 https://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k9/komisje/2017/kbfp/materialy/506_wppiws_gdansk.pdf

4 https://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k9/komisje/2017/kbfp/materialy/088/506_katowice_us.pdf