Kategorie
wykrywaczklamstw.com

Białystok. Wariograf pozwala wykryć szajkę pracowniczą


W jednym z centrów dystrybucji w okolicach Białegostoku, pracodawca bezsilny wobec nasilających
się kradzieży, zdecydował się wykorzystać wariograf do sprawdzenia potencjalnego udziału
pracownika w kradzieży. Jego zaskoczenie, kiedy udało się ujawnić całą prawdę, było ogromne.
Kradzieże z magazynów dokonywane przez pracowników
Anomia pracownicza (kradzież dokonywana przez pracowników) to niestety jest dość częsty problem.
Pojawia się w większości sklepów i hurtowni. Pracownicy wynoszą z firmy towary oraz wyposażenie.
Kradną na mikro skalę (np. kilka puszek piwa) lub na palety. Wykrycie sprawców bywa trudne, ale nie
jest niemożliwe.
Rosnąca ilość strat w centrum dystrybucyjnym
W jednym z centrów dystrybucyjnych materiałów remontowo-budowlanych w okolicach
Białegostoku od kilku miesięcy straty w magazynach były wyższe niż zazwyczaj. O ile standardowo nie
przekraczały 1% wartości towaru, o tyle przez kilka letnich miesięcy ilość strat była prawie
dwukrotnie wyższa. Większość strat kwalifikowana była jako straty związane z uszkodzeniem towaru.
Z uwagi na to, że nie udało się wskazać bezpośredniej przyczyny wzrostu uszkodzeń (nie doszło do
zepsucia żadnej z maszyn odpowiedzialnych za pakowanie, nie było innych awarii), pracodawca zaczął
podejrzewać, że za zwiększenie strat odpowiadają pracownicy. Audyt nie wskazał jednak, by straty
częściej pojawiały się na zmianach konkretnych osób.
Z uwagi na brak jasności, który z pracowników odpowiada za problemy, pracodawca zdecydował się
pociągnąć wszystkich pracowników magazynu do odpowiedzialności zbiorowej za nieumyślne
spowodowanie szkód, a ze względu na to, że nie jest możliwe ustalenie stopnia winy poszczególnych
pracowników, to odpowiedzą oni za straty w równym stopniu.
Wariograf – pomysł od pracownika
Jeden z pracowników, który takie rozwiązanie sprawy uznał za niesprawiedliwe. Uznał, że w czasie
jego zmian nie dochodzi do zwiększenia się ilości uszkodzeń i zgłosił do kierownika gotowość do
poddania się badaniu wariograficznemu, które mogłoby pozwolić wykluczyć go z udziału w sprawie.
Pracodawca, chcąc faktycznie ukarać jedynie osoby winne, zdecydował się przychylić do prośby
pracownika. Z pomocą Instytutu Badań Wariograficznych skierował do pracowników propozycję
przeprowadzenia badania wariografem i wykluczenia z odpowiedzialności osób, które przeszłyby
pozytywnie badanie. Poinformował pracowników, że w ramach badania sprawdzane będzie to, czy
pracownik ma związek z większą ilością strat w magazynie i czy w sposób umyślny prowadził do
uszkodzenia towaru.
Badanie wariograficzne pomaga rozpracować całą szajkę złodziei
Do badania wariografem zgłosiło się pięciu z prawie dwudziestu pracowników centrum. Trzy osoby
przeszły badanie pozytywnie i nie wykryto żadnego ich związku ze wzrostem strat. W przypadku
pozostałych dwóch osób okazało się, że o ile badanie nie potwierdziło, jakoby umyślnie uszkadzali
towar, o tyle mają oni wiedzę na temat tego, co dzieje się w firmie.
Po otrzymaniu tej informacji pracodawca spotkał się z tymi pracownikami i zaproponował ugodę. W
zamian za informacje o tym, kto odpowiada za problemy w firmie, wobec pracowników nie zostaną
wyciągnięte żadne konsekwencje finansowe, karne ani dyscyplinarne. Pracownicy ujawnili, że

uszkodzone towary odsprzedawane są za pomocą serwisu ogłoszeniowego oraz dwóch grup na
Facebook. Wskazali na kolegę z pracy, który proponował im zakupy oraz zachęcał do promowania
towarów za odpowiednią prowizję.
Pracodawca zgłosił sprawę na policję. W toku dalszego śledztwa ujawniono grupę złożoną z trzech
pracowników, którzy celowo, w niewielkim stopniu uszkadzali towar i wyprowadzali go z magazynu
oraz trzech osób zewnętrznych, które odpowiadały za dystrybucję uszkodzonego sprzętu przez
internet.